Artykuł sponsorowany

Świadome czytanie etykiety zaczyna się od trzech miejsc: listy składników, tabeli wartości odżywczych i kodów dodatków E. Hasło na froncie opakowania często nie mówi nic konkretnego, ale liczy się to, co producent umieścił w drobnym druku poniżej. Poniżej pokazujemy, na co patrzeć w pierwszej kolejności i jak nie dać się zwieść marketingowym skrótom.

Gdzie faktycznie szuka się informacji o cukrze?

Tabela wartości odżywczych podaje dwie liczby, które warto rozdzielić: „węglowodany” i „w tym cukry”. Ta druga wartość mówi, ile w 100 g lub 100 ml produktu znajduje się cukrów prostych i dwucukrów, czyli realnego słodzącego obciążenia. Dla porównania: jogurt naturalny ma zwykle 4-5 g cukru w 100 g (to laktoza z mleka), a jogurt owocowy potrafi przekroczyć 12-14 g w tej samej porcji. Różnica nie wynika z owoców, tylko z dosypanej sacharozy lub syropu glukozowo-fruktozowego.

Jak rozszyfrować listę składników w kilka sekund?

Składniki są uszeregowane malejąco według wagi i to ten na pierwszym miejscu stanowi największą część produktu. Jeśli cukier pod dowolną nazwą pojawia się w pierwszej trójce, produkt jest nim zdominowany, niezależnie od tego, co sugeruje opakowanie. Cukier bywa ukrywany pod kilkoma nazwami, więc warto znać te najczęstsze:

  • syrop glukozowo-fruktozowy
  • dekstroza
  • maltodekstryna
  • syrop ryżowy lub syrop z agawy
  • koncentrat soku owocowego
  • melasa

Producent może użyć trzech różnych nazw cukru w jednym produkcie i żadna z nich nie znajdzie się na pierwszym miejscu listy, mimo że ich łączna ilość przewyższa mąkę czy inny główny składnik.

Co oznaczają kody E950, E951, E954 na etykiecie?

Te symbole to substancje słodzące dopuszczone do stosowania w Unii Europejskiej, a każda z nich przeszła osobną ocenę bezpieczeństwa EFSA:

  • E950 – acesulfam K
  • E951 – aspartam
  • E954 – sacharyna
  • E955 – sukraloza
  • E960 – glikozydy stewiolowe (stewia)

W 2024 roku EFSA podniosła dopuszczalne dzienne spożycie (ADI) sacharyny z 5 mg do 9 mg na kilogram masy ciała po ponownej analizie dostępnych badań. Dla osoby ważącej 70 kg oznacza to wzrost z 350 mg do 630 mg dziennie, czyli odpowiednik kilkunastu porcji słodzonych produktów, a nie jednej saszetki słodzika do kawy.

Czy oznaczenie „bez cukru” na opakowaniu gwarantuje neutralny smak?

Nie. Prawo unijne pozwala oznaczyć produkt jako „bez cukru”, jeśli zawiera mniej niż 0,5 g cukru na 100 g lub 100 ml, ale nic nie mówi o tym, że musi być mniej słodki. Coraz więcej sklepowych półek zapełniają produkty bez cukru, w których słodycz pochodzi wyłącznie ze słodzików dostarczających przy tej samej intensywności smaku znacznie mniej kalorii lub żadnych. To odróżnia je od etykiety „light”, która oznacza jedynie redukcję kalorii, a nie brak cukru w składzie.

Kiedy liczba węglowodanów na etykiecie może cię zmylić?

Produkty reklamowane jako niskowęglowodanowe czasem podają na froncie „carbs netto”, czyli wartość po odjęciu błonnika i alkoholi cukrowych, na przykład erytrytolu czy ksylitolu. To praktyka marketingowa nieuznawana w polskim prawie żywnościowym: oficjalna tabela wartości odżywczych musi pokazywać pełną liczbę węglowodanów, łącznie z tymi składnikami. Licz się z tabelą, nie z hasłem wydrukowanym większą czcionką.

Dlaczego porcja podana na opakowaniu bywa myląca?

Producent batona czy napoju może zadeklarować porcję znacznie mniejszą niż to, co realnie trafia do kubka czy na talerz. Butelka o pojemności 500 ml bywa opisana jako „2,5 porcji”, więc wartości w tabeli, w tym zawartość cukru, odnoszą się tylko do 200 ml, a nie do całej zawartości wypijanej zwykle jednorazowo.

Żeby poznać rzeczywiste spożycie, pomnóż liczby z tabeli przez deklarowaną liczbę porcji w opakowaniu, zamiast odczytywać je jako dane dla całego produktu.

Szybka checklista przed włożeniem produktu do koszyka

  • Sprawdź „w tym cukry” w tabeli, nie tylko samą pozycję „węglowodany”
  • Przejrzyj pierwsze trzy pozycje listy składników
  • Rozpoznaj kody E950–E960 jako słodziki, nie konserwanty
  • Porównaj porcję podaną na etykiecie z realną porcją, którą faktycznie zjadasz
  • Sprawdzaj tabelę zamiast ufać hasłom typu „fit”, „light” czy „naturalny”

Świadomy wybór produktu zajmuje kilkanaście sekund, jeśli wiesz, gdzie patrzeć – lista składników i tabela wartości odżywczych mówią więcej niż front opakowania. Traktuj każdą etykietę jak źródło konkretnych liczb, a nie reklamę, i porównuj produkty zawsze na podstawie tych samych parametrów.